W pamiętny czas dziejowej zawieruchy
w smutny czas, gdy brat na brata wołanie był głuchy
gdy piastowe dziedzictwo między wilki podzielone
gdy Polski imię w niepamięć rzucone
przyszedł na świat
kompozytor, twórca wielki,
cichy...
serce miał waleczne,
lecz z postury był lichy
walczyć chciał!
Nie...
Inna niebios wola! Tworzyć, wzruszać, nadzieję dawać
Teraz to wiem
i wiem że i on by tego chciał
by nikt nie zapomniał i w sercu je miał
te strumyki i żyta połacie
pieśni narodu w mieście,
i pod strzechą w chacie
dziś
w nowy pogodny czas
gdy nikt kajdanami nie skuwa nas
przypomina melodią klawiszy
byśmy czekali burzy po ciszy
byśmy znowu potrafili słuchać
kochać bliźniego, pięknem się wzruszać
... czytelniku!
Spójrz na te pola...
Czy widzisz te lasy?
Są, były i będą polskie po wsze czasy!!!
Niczym Chopin
co tkwi na cokole...
Ojczyzny ciało umiera...
lecz o dusze się nie boję!
Los,
przeszłość,
teraźniejszość,
przyszłość.
Bezduszna pogoda,
preludium deszczowe...

Paweł Lasek